Łysienie kojarzy się głównie ze starszym wiekiem, ale prawda jest taka, że może dotyczyć również młodszych mężczyzn.

Łysienie androgenowe może pojawić się już po 20. roku życia – dla większości mężczyzn to przerażająca perspektywa. Jednak ten rodzaj genetycznej utraty włosów nie jest jedyną przyczyną łysienia w młodym wieku.

Zanim przejdziemy do szczegółów, jedna ważna rzecz: nie ma nic złego w byciu łysym. Wielu mężczyzn świetnie wygląda z ogoloną głową – weźmy choćby Vina Diesela, Jasona Stathama czy Billy’ego Zane’a. A jeśli potrzebujesz więcej dowodów, spójrz na zdjęcia Dwayne’a „The Rocka” Johnsona – pełna czupryna po prostu do niego nie pasuje!

Ale łysienie powinno być wyborem, a nie koniecznością. Zrozumienie przyczyn wypadania włosów może pomóc, a jeśli jest ono nieuniknione, istnieją dostępne metody leczenia.

Dlaczego mężczyźni coraz szybciej tracą włosy?

Około 20% mężczyzn po 20. roku życia doświadcza jakiejś formy utraty włosów, z czego 16% cierpi na umiarkowane do znacznego przerzedzenia włosów.

Najczęstszą przyczyną łysienia u mężczyzn w każdym wieku jest łysienie androgenowe, czyli łysienie typu męskiego. Chociaż zwykle pojawia się w średnim wieku, może zacząć się już w połowie lat 20.

Ten rodzaj łysienia jest spowodowany genetyką i hormonami. Możesz słyszeć, że łysienie dziedziczy się po matce – to częściowo prawda, ale nie cała historia.

Główny gen odpowiedzialny za łysienie znajduje się na chromosomie X, który dziedziczymy od matki. Jednak historia łysienia w rodzinie ojca również ma wpływ na prawdopodobieństwo utraty włosów.

Problem z łysieniem androgenowym polega na tym, że nie jest ono w 100% pewne. Twój brat bliźniak może stracić wszystkie włosy w wieku 20 lat, podczas gdy ty możesz zachować bujną fryzurę do końca życia. To prawdziwa loteria genetyczna.

Jeśli jednak zarówno w rodzinie matki, jak i ojca występowało łysienie androgenowe, masz znacznie większe ryzyko utraty włosów.

Istnieją też inne przyczyny łysienia u mężczyzn, które sprawiają, że problem ten pojawia się coraz wcześniej. Należą do nich:

  • Stres lub trauma (telogenowe wypadanie włosów)
  • Zła dieta – niedobory biotyny, cynku, żelaza lub białka
  • Choroby – np. zaburzenia tarczycy, toczeń, choroby autoimmunologiczne, zaburzenia hormonalne, grzybica skóry głowy
  • Leki – np. beta-blokery, leki przeciwzakrzepowe, amfetaminy
  • Uszkodzenia fizyczne – np. stres wywołany nadmiernym stylizowaniem włosów (łysienie trakcyjne)

Niektóre z tych czynników powodują bardziej przerzedzenie włosów niż całkowitą łysinę, ale wszystkie mogą być równie niepokojące.

Leczenie łysienia i przerzedzenia włosów

Jeśli doświadczasz utraty lub przerzedzenia włosów, istnieje kilka metod leczenia, które warto rozważyć. Współczesne terapie mogą być bardzo skuteczne, ale kluczowe jest dobranie odpowiedniej metody.

Najbardziej radykalnym i kosztownym rozwiązaniem są przeszczepy włosów. Choć skuteczne, nie sprawdzą się u każdego – pełne efekty mogą być widoczne dopiero po roku, a po zabiegu konieczny jest okres rekonwalescencji.

Dostępne są również leki, takie jak finasteryd, które przyjmuje się doustnie. Są skuteczne u niektórych mężczyzn, ale najlepsze efekty osiąga się, gdy leczenie rozpocznie się wcześnie.

Najlepszym rozwiązaniem dla większości mężczyzn cierpiących na łysienie, przerzedzenie lub utratę włosów jest mikropigmentacja skóry głowy (SMP). Jest to rodzaj tatuażu na skórze głowy, który imituje wygląd mieszków włosowych.

Mikropigmentacja włosów to trwałe rozwiązanie, które pomaga zarówno przy całkowitej łysinie, jak i przy przerzedzeniu włosów. Technicy stosujący mikropigmentację potrafią optycznie zagęścić włosy lub przedłużyć linię włosów. U mężczyzn z łysiną tworzy to efekt ogolonej głowy zamiast całkowitego braku włosów, a u osób z przerzedzonymi włosami sprawia wrażenie ich większej gęstości.

Znakomite rezultaty, a co ważne – nie wymaga to czasu na rekonwalescencję.

Sprawdź nasze efekty!

 

Rafał Borzeszkowski

Microhaar - najstarsza klinika smp w Polsce od 2013

Mikropigmentacja włosów - specjalistyczny tatuaż włosów na głowie.